Wróbel – recenzja

Wróbel – recenzja

Wróbel Scenariusz, reżyseria i muzyka – Tomasz Gąssowski
W rolach głównych: Jacek Borusiński, Julia Chętnicka, Krzysztof Stroiński, Piotr Rogucki Agnieszka Matysiak
Gościnnie występują: Iwo Zaniewski, Stefan Szczepłek, Radek Majewski, Wojciech Fiedorczuk, Michał Ogórek

Wróbel to nazwisko głównego bohatera – dobiegającego czterdziestki listonosza i piłkarza z amatorskiej drużyny na prowincji. Doskonała rola Jacka Borusińskiego, znanego szerzej z kabaretu Mumio.

Wróbel. Piotr Rogucki i Jacek Borusiński. Fot. Jarosław Sosiński/Next Film

Wróbel. Piotr Rogucki i Jacek Borusiński.
Fot. Jarosław Sosiński/Next Film
Wróbel. Jacek Borusiński i Julia Chętnicka. Fot. Jarosław Sosiński/Next Film

Wróbel. Jacek Borusiński i Julia Chętnicka.
Fot. Jarosław Sosiński/Next Film

Remek Wróbel budzi sympatię. Jest prostolinijny, żądny wiedzy, czyta książki. Rozczula, gdy wertuje encyklopedię, by poznać nieznane mu dotąd hasła. Robi to także po to, żeby ćwiczyć pamięć. Przypomina trochę bohatera filmu Perfect Days Wima Wendersa; mimo prozaicznego zajęcia, którym zarabia na skromne, kawalerskie utrzymanie, ma swój własny, poukładany świat. Bez telewizji i Internetu!

Jednakże Remek nie odczuwa w pełni satysfakcji ze swojej piłkarskiej pasji. Jest ignorowany przez trenera i całą drużynę. Niespodziewanie traci pracę na poczcie i zostaje bez środków do życia. Jego pełna godności postawa wobec bezczelnego szefa, który go zwalnia, budzi szacunek. Sympatia widza jeszcze bardziej rośnie, gdy natychmiast wycofuje się z procederu, do którego namówił go, chcący mu pomóc jedyny przyjaciel prowadzący, niestety, szemrane interesy.

Pewnego dnia Remek dowiaduje się czegoś, co wymaga od niego podjęcia decyzji wbrew sobie. Wiąże się ona z dużymi niedogodnościami w życiu codziennym, ale przede wszystkim jest trudna z moralnego punktu widzenia. Przed niełatwymi decyzjami, które poskutkują radykalnymi zmianami w jego życiu, stanie jeszcze parę razy.

Wróbel. Od lewej: Krzysztof Stroiński, Jacek Borusiński, Julia Chętnicka, Piotr Rogucki. Fot. Dagmara Szewczuk/Next Film

 

Tomasz Gąssowski umieścił akcję Wróbla na głębokiej prowincji, o której istnieniu wielu z nas nie ma pojęcia. Nie zdajemy sobie sprawy, w jakich warunkach żyją tam ludzie, jak wyglądają ich mieszkania, co jadają na śniadanie itd., itd. To jest dodatkowy walor tego filmu, bo akcja najwyraźniej dzieje się współcześnie. Remek w pewnym momencie styka się z Internetem i docenia jego  dobrodziejstwo.

Ale ten film to dużo więcej niż perypetie życiowe prostolinijnego prowincjusza. Ja odebrałam Wróbla jako przypowieść o tym, że to kim się stajemy w życiu i jak ono w każdym wypadku wygląda – zależy od dwóch rzeczy. Od tego, kogo spotkamy na swojej drodze (na co nie mamy wpływu) oraz od tego, co zrobimy z tym, co życie samo nam przynosi (a to jest już w naszych rękach).
Polecam Wróbla Tomasza Gąssowskiego. Mówiąc górnolotnie, przywraca on wiarę w człowieka.

 

PS.
Na 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (wrzesień 2024) Jacek Borusiński otrzymał nagrodę za główną rolę męską we Wróblu.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl