Szalone Dni Muzyki 2024 Mo… Mo… Mo… Mozart

Szalone Dni Muzyki 2024 Mo… Mo… Mo… Mozart

24. Szalone Dni Muzyki (27–29 września 2024), czyli 24. polska odsłona festiwalu La Folle Journée, jak wszystkie poprzednie, zgromadziła tłumy warszawiaków, do których dołączyli też przyjezdni. Jedni i drudzy byli stęsknieni za nadzwyczajną atmosferą tego wydarzenia, które odbywa się w ostatni weekend września w przestrzeniach Teatru-Wielkiego – Opery Narodowej, namiocie ustawionym przed gmachem Teatru Wielkiego i stojącym naprzeciwko Wielkiego kościele Środowisk Twórczych. Tegoroczny festiwal miał podtytuł Źródła i obejmował 56 koncertów. Zdołałam być na sześciu.

Program i wykonawcy koncertu Mo… Mo… Mo… Mozart gwarantowali uroczy wieczór. I takim się on okazał! Młodzi, bardzo dobrze śpiewający wokaliści operowi, a do tego jeszcze urodziwi i sympatyczni, w zawsze chętnie słuchanym repertuarze Mozartowskim – to sam miód. Program obejmował arie i duety oraz muzykę instrumentalną z Wesela Figara, Don Giovanniego, Così fan tutteIdomeneo.

Aleksandra Orłowska solo zaśpiewała arię Zuzanny z Wesela Figara i jedną z arii koncertowych K. 367, a razem z Hubertem Zapiórem duet Figara i Zuzanny oraz duet Zerliny i Don Giovanniego

Orkiestrę Teatru Wielkiego poprowadziła Marta Kluczyńska. Przerywnikami instrumentalnymi były uwertury do Wesela, Don GiovanniegoCosì oraz fragment muzyki baletowej do Idomeneo.

W utworach wymagających towarzyszenia fortepianu, za klawiaturą zasiadła świetna korepetytorka solistów w Teatrze Wielkim i trenerka wokalna Anna Marchwińska

Hubert Zapiór solo zaśpiewał arię koncertową K. 584, pierwotnie przeznaczoną dla postaci Guglielma z Così fan tutte, przywróconą w niedawnej inscenizacji Così Wojciecha Farugi z udziałem Huberta

Na widowni i na scenie od razu, od pierwszych dźwięków rozpoczynającej koncert uwertury do Wesela Figara, pojawiło się zadowolenie ze wspólnego delektowania się muzyką Mozarta. Po ostatnim utworze, którym był fragment z muzyki baletowej do Idomeneo, publiczność długo na stojąco oklaskiwała wykonawców. Beneficjentami aplauzu byli śpiewacy, którzy do interpretacji wokalnej dołączali pełną młodzieńczego wdzięku grę aktorską. Na bis zaśpiewali duet Papagena i Papageny z Czarodziejskiego fletu.
Bodaj wszyscy, którzy byli wtedy na widowni, wychodzili z niej w radosnym uniesieniu.

Zdjęcia – serwis SV

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl