Szalone Dni Muzyki 2024 Masecki – historia jazzu

Szalone Dni Muzyki 2024 Masecki – historia jazzu

Masecki – historia jazzu część 1: 1899–1940

One man show: Masecki opowiada, gra i śpiewa!
Pamiętam koncert Marcina Maseckiego z 11. Szalonych Dni, Starcie imperiów, w którym sięgnął po mało znany utwór Ludwiga van Beethovena Zwycięstwo Wellingtona, skomponowany na panharmonicon. Masecki opracował go na fortepian oraz zespół instrumentów dętych i sam dyrygował od klawiatury. Wtedy też dał się poznać jako świetny opowiadacz.
Zgodnie z regułami Szalonych Dni Muzyki, koncert nie mógł trwać dłużej niż godzinę. A szkoda! Jak podejrzałam na kartkach, które Masecki pozostawił na fortepianie po opuszczeniu estrady, lista kompozycji, o których zamierzał opowiedzieć, była dużo dłuższa.

Szalone Dni Muzyki 2024 Masecki – historia jazzu cz. 1. Fot Serwis SV

Koncert odbył się na zasceniu, ulubionym miejscu wielu bywalców Szalonych Dni. Wiszące tutaj żyrandole, wykorzystywane w przedstawieniach operowych, olśniewają każdego, kto tu wchodzi po raz pierwszy. A żeby tu się znaleźć, trzeba przejść przez monumentalną scenę, na której zmieściłby się cały gmach La Scali.
Szalone Dni Muzyki 2024. Marcin Masecki. Fot. serwis SV

Marcin Masecki sięgnął do samych korzeni jazzu. Wyjaśniał istotne dla jazzu pojęcia, np. synkopę. Najpierw podawał przystępnie sformułowane definicje, następnie demonstrował je na klawiaturze, a na końcu grał przykładowy utwór. W swoje opowieści wielokrotnie wciągał słuchaczy, zadając im pytania. Zdjęcia serwis SV

To że Masecki potrafi opowiadać ze swadą wiedziałam, ale śpiewającego Maseckiego dotychczas nie słyszałam. Dobry jest i jako wokalista. Zaśpiewał trzy piosenki (m.in. swoją ulubioną, Embraceable you Gershwina), gdy do doszedł do lat 30. XX wieku, kiedy jazz zaczął pełnić funkcję użytkową, stając się muzyką do tańca. W pośpiechu przywołał lata 40. i Theloniousa Monka z Dizzym Gillespiego. Niestety, na nich opowieść musiała się zakończyć. Ale zaznaczenie w tytule, że była to część pierwsza, stwarza miłą perspektywę części drugiej w przyszłorocznych Szalonych Dniach.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl