Podwójne życie, najnowszy film francuskiego reżysera i scenarzysty Olivera Assayasa (64-latka) dzieje się w środowisku literackim Paryża. Jednym z bohaterów jest pisarz o nazwisku Spiegel (czyżby to nomen omen?), który czerpie inspirację z własnych doświadczeń erotycznych. Jego podboje dziwią, ponieważ nie wygląda jak Don Juan, wręcz przeciwnie. W dodatku sprawia wrażenie fajtłapy. Gra go Vincent Macaigne. Trudno zgadnąć, czy został on świadomie obsadzony w tej roli, czy po prostu nietrafnie.
Na jego spotkania autorskie, co nie dziwi, przychodzą po trzy osoby na krzyż. Żona wydawcy, który nie chce wydrukować najnowszej powieści Spiegla, była niegdyś partnerką tego przeciętnie uzdolnionego pisarza. Nadal czuje do niego miętę i wstawia się za nim do swego obecnego partnera, czyli owego wydawcy. W tej roli Juliette Binoche. Grana przez nią postać jest aktorką serialową, czyli też osobą o niespełnionych ambicjach. Pod koniec filmu pojawia się scena, w której jest mowa o prawdziwej Juliette Binoche. To akurat udany dowcip.
Fot. Materiał prasowy dystrybutora/Gutek Film