Planeta Singli 3 szykowana na walentynki miała skrzyć się humorem, ale twórcy przedobrzyli. W głowie mi się nie mieści, jak to możliwe, że Michał Chaciński, którego intelekt i takt podziwiałam w Tygodniku Kulturalnym (TVP Kultura), przyłożył rękę do takiego knota. Środkową część, tj. Planetę Singli 2, którą jeszcze dało się oglądać, współprodukował, a Planetę Singli 3 również współreżyserował.
Nie do przyjęcia jest dla mnie wplecenie wątku z zupełnie innej bajki, myślę o poważnej chorobie jednej z bohaterek. Miało być wzruszająco, a wyszło mydło z cukrem.
W filmie występuje plejada popularnych aktorów, obecny top, ale znane twarze na ekranie nie wystarczą, żeby film chciało się oglądać. Trzecia część komedii romantycznej Planeta Singli obraża dobry gust.
Fot. Maciej Zdunowski/Gigant Films