Niepożegnany – wieczór poświęcony Wojciechowi Pszoniakowi

Niepożegnany – wieczór poświęcony Wojciechowi Pszoniakowi

Niepożegnany – wieczór poświęcony Wojciechowi Pszoniakowi
Teatr Polski w Warszawie, 16 listopada 2024

Wojciech Pszoniak zmarł w apogeum pandemii koronawirusa (19 października 2020 roku). W jego pogrzebie z oczywistych względów wzięło udział ledwie kilkuosobowe grono najbliższych. Stąd tytuł tego wieczoru, na który zaprosił – nie Stary Teatr w Krakowie ani nie teatry Powszechny i Narodowy w Warszawie, w których Wojciech Pszoniak grał najwięcej, a warszawski Polski, gdzie zagrał tylko jedną rolę (Łatkę w Dożywociu w reż. Andrzeja Łapickiego).

Teatr Polski w Warszawie, 16 listopada 2024. Gospodarze wieczoru: Andrzej Seweryn i Janusz Majcherek – dyrektorzy Teatru Polskiego w Warszawie. Fot. Krzysztof Buczek

 

Jednym z inspiratorów spotkania przyjaciół i wielbicieli Wojciecha Pszoniaka (ci drudzy wypełnili widownię do ostatniego miejsca!) był Andrzej Seweryn, dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie, mający z Pszoniakiem przełomowy dla ich obu wspólny kawałek biografii. Mam na myśli, oczywiście, udział w Ziemi obiecanej Andrzeja Wajdy, który poskutkował dla nich godnymi najwyższego podziwu karierami zagranicznymi.

Autorem scenariusza, reżyserem i prowadzącym spotkanie był Krzysztof Materna, który jak część wspominających studiował z Wojciechem Pszoniakiem na jednym roku w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, a w późniejszych latach pozostawał z nim w przyjaźni.
Pomysł na ten wieczór i jego realizacja okazały się doskonałe. Na moje wyczucie, scenariusz był tylko zarysem dramaturgii; kto w jakiej kolejności wyjdzie na scenę, czego będą dotyczyć jego wspomnienia itp. A to, co rozmówcy Materny przypomną zgromadzonym, z jaką przekażą to emocją, w jaki sposób spointują itd. zależało już tylko od nich. Zero sztuczności, maksimum szczerości i naturalności.

Jako pierwsi wyszli na scenę koleżanka i koledzy z roku w krakowskiej PWST: Grażyna Marzec, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Jasiński i Jerzy Schejbal.
Ten ostatni podzielił się wrażeniem, jakiego doznał, bodaj przed pierwszymi zajęciami w szkole teatralnej, na widok Pszoniaka w towarzystwie przystojniaków: Łukaszewicza i Jasińskiego. Niewątpliwie, przystojnemu również Schejbalowi, który patrzył na niewysokiego blondyna, zdecydowanie odstającego wyglądem od urody amanta, nasunęła się wtedy myśl: „Ten, to musi być wyjątkowo zdolny, skoro go przyjęli…”

I tak istotnie było. Pszoniak już na studiach brylował kreatywnością, polotem, inteligencją, poczuciem humoru.

Niepożegnany – wieczór poświęcony Wojciechowi Pszoniakowi w Teatrze Polskim w Warszawie. Olgierd Łukaszewicz i Krzysztof Jasiński. Fot. Krzysztof Buczek.

Olgierd Łukaszewicz i Krzysztof Jasiński wspominali kawały, jakie im Pszoniak robił w akademiku.  Fot. Krzysztof Buczek

Daniel Olbrychski nie ma cienia wątpliwości, że Ziemia obiecana zawdzięcza światowy sukces (nominacja w 1976 roku do Oscara) przede wszystkim wybitnej kreacji Pszoniaka. À propos pamiętnej sceny, w której Karol wynosi z lokalu na ramionach pijanego do nieprzytomności Moryca, żeby powiedzieć mu o zaistnieniu pomyślnych okoliczności dla ich interesu, i Moryc w parę minut doprowadza się do trzeźwości – Olbrychski powiedział, że dzięki Pszoniakowi i on zagrał przekonująco w tej scenie, bo patrzył na Moryca-Wojtka z autentycznym zachwytem.

Niepożegnany – wieczór poświęcony Wojciechowi Pszoniakowi w Teatrze Polskim w Warszawie. Krzysztof Materna, Michał Komar, Małgorzata Terlecka-Reksnis, Daniel Olbrychski. Fot. Krzysztof Buczek

Krzysztof Materna, Michał Komar, Małgorzata Terlecka-Reksnis, Daniel Olbrychski. Fot. Krzysztof Buczek
Poza już wymienionymi, wspomnieniami dzielili się jeszcze autorzy książek o Wojciechu Pszoniaku – Michał Komar i Małgorzata Terlecka-Reksnis. I oczywiście, Andrzej Seweryn, który oprócz przytoczenia własnych wspomnień, odczytał także piękny list od niemogącej przybyć do Teatru Polskiego Mai Komorowskiej.
Smuteczku emanującego tęsknotą, całkowicie zrozumiałą, wniosła do generalnie wesołych opowieści wdowa – Barbara Pszoniak.
Uzupełnieniem wspomnień przybyłych do Polskiego były wypowiedzi z archiwum TVP: Konrada Swinarskiego, Zygmunta Hübnera, Andrzeja Wajdy i reżyserów, którzy pracowali z Pszoniakiem w teatrach Paryża i Londynu.
Uroczymi interludiami były ulubione utwory muzyczne Wojciecha Pszoniaka. Szymon Kuśmider zaśpiewał piosenkę z repertuaru Leonarda Cohena. Andrzej Dąbrowski przypomniał przyjemny standard jazzowy i własny przebój Zielono mi. Joanna Trzepiecińska świetnie zinterpretowała piosenkę ze słowami Wojciecha Młynarskiego o tym, że (cytuję z pamięci): „jeśli umiesz coś dobrze robić, to cię docenią, ale kiedy to się stanie – to już zupełnie inna rzecz”. Do wykonania solowej partii skrzypiec w Walcu Wojciecha Kilara, ze ścieżki dźwiękowej do Ziemi obiecanej, zaproszono wirtuoza skrzypiec – Mariusza Patyrę.
Solistom towarzyszył Kameleon Kwintet pod kierownictwem Radosława Labahuy.
Niepożegnany – wieczór poświęcony Wojciechowi Pszoniakowi w Teatrze Polskim w Warszawie. Szymon Kuśmider i Kameleon Kwintet pod kierownictwem Radosława Labahuy. Fot. Krzysztof Buczek

Szymon Kuśmider zaśpiewał piosenkę z repertuaru Leonarda Cohena – ulubionego pieśniarza Wojciecha Pszoniaka. Fot. Krzysztof Buczek

Ale esencję tego wieczoru stanowiły odtwarzane wypowiedzi audio-wideo samego Wojciecha Pszoniaka. Pszoniak udzielił mnóstwa wywiadów. Był dla dziennikarzy wymarzonym rozmówcą. Całe jego zdania można było przytaczać in extenso. Posługiwał się piękną polszczyzną, miał bogate słownictwo, a jego wypowiedzi cechowała głębia.

Na koniec organizatorzy wybrali wypowiedź Wojciecha Pszoniaka, brzmiącą jak przesłanie dla nas. Powiedział on bowiem w tym nagraniu, że życzy sobie i nam wszystkim, „żeby człowiek nie oddalał się od człowieka”, „żeby ludzie rozmawiając ze sobą, patrzyli sobie w oczy”. Przeczuł zgubne skutki «smartfonizacji» życia. Był wielki!

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl