Fenomen – recenzja

Fenomen – recenzja

Fenomen – recenzja. Reżyseria Małgorzata Kowalczyk. Film dokumentalny o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, zrealizowany na 30-lecie WOŚP. Orkiestra „zagrała” po raz pierwszy 3 stycznia 1993.

Fenomen – recenzja. Autorem plakatu jest Andrzej Pągowski

Autorem plakatu jest Andrzej Pągowski
Bardzo chciałam obejrzeć ten film. Mam jak najlepsze osobiste wspomnienia z pierwszych lat WOŚP. Kwestowałam dla Orkiestry razem z czytelniczkami „Filipinki”, w której wówczas pracowałam. Wcześniej, jeszcze przed pierwszym Finałem, zachęcona przez Agatę Młynarską, zrobiłam wywiad z Jerzym Owsiakiem. Potem jeszcze parokrotnie wyciągałam go na wspomnienia na łamach „Filipinki”. Wszystkie jego wypowiedzi wnosiły dużo koloru do moich tekstów.
Na marginesie, w ankiecie przeprowadzonej przez „Filipinkę” w drugiej połowie lat 90. jedna z odpowiedzi na pytanie; kto jest dla ciebie autorytetem, brzmiała: „Mama, Bóg i Owsiak”.

Przechodząc do dokumentu Fenomen, Agata Młynarska mówi w tym filmie o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, o programie telewizyjnym Róbta, co chceta, w którym też występowała, i przede wszystkim o osobowości Jurka Owsiaka – z taką samą żarliwością, z jaką mnie opowiadała o nim 31 lat temu.

I jeszcze jeden osobisty wtręt – oglądałam Róbta, co chceta, i nie będę ukrywać, że miałam ambiwalentne odczucia. «Co za oszołom!» zdarzało mi się nie raz pomyśleć o Jurku, ale ujmował mnie niespożytą wyobraźnią i poczuciem humoru, że przytoczę tylko wymyślone przez niego Towarzystwo Przyjaciół Ręczników Chińskich i happening polegający na tym, że przed Świętami Wielkanocnymi pojawił się w studio z twarzą pomalowaną jak pisanka. Kiedy poznałam go bliżej, zaczęłam dostrzegać w tym programie pozytywy.

Byłam ogromnie ciekawa, jak Owsiak został pokazany w tym dokumencie, bo jest to przecież także film o nim, opowiedziany przez pryzmat historii Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a także – w mniejszym stopniu, ale też – organizowanego przez WOŚP festiwalu nazywanego w filmie Festiwalem Jurka Owsiaka, a chodzi oczywiście o Przystanek Woodstock przemianowany w 2018 r. na Pol’and’Rock Festival.
Byłam też ciekawa, jakim człowiekiem Jerzy Owsiak jest dzisiaj. I nie zawiodłam się! Zobaczyłam Owsiaka 30 lat później takiego samego, jakiego poznałam wiosną 1992 r. Owsiaka, do którego od pierwszego spotkania nabrałam zaufania. Owsiaka, dla którego mam szacunek i sympatię.

Film Fenomen nie jest laurką w rozumieniu słodzenia Jubilatce. Choć znaczenie WOŚP, nie tylko w sensie materialnym, ale również socjologicznym jest nie do przecenienia i samo przez się przebija z tego filmu.
W tym bardzo rzetelnym dokumencie mowa jest także o hektolitrach hejtu wylewanych w ostatnich latach na Owsiaka. Jeżeli ktoś nie śledził tej fali nienawiści w Internecie, dowiedział się o niej z różnych łamów i anten. Nie został też pominięty fakt zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas Finału w 2019 r. Walorem tego filmu jest to, że Owsiak do każdego wydarzenia, dobrego i złego, w historii WOŚP rzeczowo się ustosunkowuje.
Jego sposób bycia czy styl ubierania (był przecież hipisem) mogą się nie podobać, mogą nawet drażnić, ale nie można zamykać się na sens tego, co on mówi. Na każdy temat! Odnoszę wrażenie, że ci, którzy go postponują i do dziś wypominają mu Róbta, co chceta, powielają powierzchowny, nieprawdziwy jego wizerunek stworzony przez nieżyczliwych, a sami w gruncie rzeczy nic lub prawie nic o nim nie wiedzą.
Fenomen – recenzja. Dokument w reż. Małgorzaty Kowalczyk. Fot. Marcin Michoń

Jerzy Owsiak podczas jednego z finałów WOŚP. Fot. Marcin Michoń

Z dokumentu Małgorzaty Kowalczyk, którego tytuł Fenomen odnosi się do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, można się też dużo dobrego dowiedzieć o Jerzym Owsiaku.
Polecam Wszystkim!
Marzec 2023

Plakat i zdjęcie – materiał prasowy dystrybutora i producenta/Next-Film i dFlights

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl