Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej

Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej

Dydona i Eneasz Henry’ego Purcella w reżyserii Natalii Kozłowskiej to dla bywalców stołecznych scen operowych przedstawienie budzące miłe wspomnienia.
W 1995 r. operę Purcella na scenie Warszawskiej Opery Kameralnej wyreżyserował Ryszard Peryt. Partię Dydony wykonywała wówczas dwudziestoparoletnia Olga Pasiecznik. W przedstawieniu Natalii Kozłowskiej Pasiecznik powraca do tej roli jako dojrzała śpiewaczka, kreując teraz zupełnie inną Dydonę niż przed 24 laty.
– Czasy się zmieniły, teatr się zmienił, a przede wszystkim ja się zmieniłam – mówiła na przedpremierowym spotkaniu z dziennikarzami Olga Pasiecznik.

Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej. Fot. Karpati&Zarewicz

Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej. Olga Pasiecznik – Dydona, Michał Janicki – Eneasz. Fot. Karpati&Zarewicz
Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej/Dorota Lachowicz

Dorota Lachowicz – Czarownica. Fot. Karpati&Zarewicz

Dydonę i Eneasza Natalia Kozłowska wybrała na swój dyplom reżyserski (Collegium Nobilium, 2010). Obsadziła wtedy wypatrzonych przez siebie wyróżniających się studentów Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Był wśród Jakub Józef Orliński, o którego dziś zabiegają najbardziej liczące się teatry operowe świata.

Dydona i Eneasz
Purcella jest pierwszą operą angielską. Trwa ledwie 50 minut, niemniej, jest w niej niemal wszystko, co można powiedzieć o kochających się z wzajemnością kobiecie i mężczyźnie.
Kozłowska, tak samo jak to zrobił Peryt, dołączyła do tej opery trwający ok. kwadransa prolog. Muzycznie jest to ten sam prolog, co 24 lata temu w Operze Kameralnej. W inscenizacji Kozłowskiej to teatr w teatrze. Dydona i Eneasz siedzą na widowni i w oglądanym przedstawieniu, jak w lustrze, widzą siebie.

Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej. Konferencja prasowa

Konferencja prasowa zapowiadająca Dydonę i Eneasza w Polskiej Operze Królewskiej. Od lewej: Michał Janicki, Krzysztof Garstka, Natalia Kozłowska, Magdalena Kaczorowska (zastępca dyrektora), Andrzej Klimczak (dyrektor POK), Marta Boberka, Aneta Łukaszewicz, Olga Pasiecznik
W obsadzie brylują Olga Pasiecznik i Dorota Lachowicz. Pasiecznik, jak zawsze perfekcyjna wokalnie, jest również przekonywująca aktorsko w roli dojrzałej kobiety kochającej młodszego od siebie mężczyznę. Ma złe przeczucia, nie może się pozbyć myśli, że coś zmąci tę sielankę.
Lachowicz z niedużej roli uczyniła zapadającą w pamięć kreację. – Grana przeze mnie Czarownica – mówiła na konferencji – to siedlisko negatywnych emocji: zazdrości, nienawiści, generalnie zła. Ma świadomość, że jeśli związek Dydony i Eneasza przetrwa, zło zostanie pokonane. A ono musi krążyć po świecie. Chce mieć czyste ręce i osiągnąć cel, dlatego posługuje się elfami. To opera o relacjach międzyludzkich, aktualna w każdym czasie.
Partię Eneasza śpiewa młody baryton Michał Janicki.
– Nie musimy udawać uczucia łączącego dojrzałą kobietę z młodym mężczyzną, odwołujemy się do realnych sytuacji, które widz zna z własnego życia lub otoczenia – mówił dziennikarzom Janicki.

Dydona i Eneasz w Polskiej Operze Królewskiej to idealne przedstawienie dla tych, którzy chcą się zainteresować operą barokową. Są tu recytatywy i tańce. A godzina to dawka w sam raz na początek. Opery barokowe trwają przeważnie od trzech godzin wzwyż.

Henry Purcell Dido and Aeneas
Polska Opera Królewska, premiera 26 października 2019

kierownictwo muzyczne, dyrygent – Krzysztof Garstka
reżyseria i reżyseria świateł – Natalia Kozłowska
kostiumy – Marlena Skoneczko
choreografia – Edgar Lewandowski
Gra Capella Regia Polona; tańczą tancerze zespołu Vasavia Galante.

Zdjęcia z przedstawienia: Karpati&Zarewicz/materiał Prasowy Polskiej Opery Królewskiej

Dydona i Eneasz w Warszawskiej Operze Kameralnej – premiera 7 października 2022

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl