Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie

Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie

Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, premiera 8 lipca 2022 r.
Po słynną sztukę teatralną Petera Shaffera – entuzjastycznie przyjętą przez widzów wielu krajów jeszcze przed filmem Miloša Formana (prapremierowo w 1979 r. w londyńskim The Natiolal Theatre, wkrótce na Broadwayu, gdzie zagrano ją ponad tysiąc razy, również w Polsce, w pamiętnej inscenizacji wyreżyserowanej przez Romana Polańskiego w 1981 r. w Teatrze na Woli; z Polańskim w roli Mozarta i Tadeuszem Łomnickim jako Salierim) – sięgnęła teraz Anna Wieczur.

Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Adam Ferency – Salieri, Marcin Hycnar – Mozart. Fot. Krzysztof Bieliński

Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Adam Ferency – Salieri, Marcin Hycnar – Mozart. Fot. Krzysztof Bieliński
Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Barbara Garstka – Konstancja, Marcin Hycnar – Mozart. Fot. Krzysztof Bieliński

Barbara Garstka – Konstancja, Marcin Hycnar – Mozart. Fot. Krzysztof Bieliński

Po świetnej Sztuce intonacji w jej reżyserii na Małej Scenie Teatru Dramatycznego, wiele sobie obiecywałam i nie zawiodłam się! Znakomici są aktorzy grający główne role: Adam Ferency kreujący Salieriego i Marcin Hycnar wcielający się w Mozarta. Przed obejrzeniem przedstawienia usłyszałam opinię, że Tom Hulce (Mozart w filmie Formana) był grzeczny i łagodny w porównaniu z tym, co wyczynia na scenie Hycnar. Potwierdzam to spostrzeżenie. Ale takie chyba było zamierzenie twórców tej inscenizacji i Marcin Hycnar w najdrobniejszych szczegółach je zrealizował.
Adam Ferency stworzył wybitną kreację. Salieri w jego interpretacji jest mędrcem, który zna życie na wylot. Jak pamiętamy, F. Murray Abraham (Salieri u Formana) był skupiony głównie na swoim ego. Ta różnica w interpretacji jest zapewne konsekwencją wielu rzeczy. Jedną z nich jest wiek aktorów. Abraham podczas kręcenia filmu miał 45 lat, Ferency jest dziś w znacznie bardziej zaawansowanym wieku i, jak można przypuszczać, wie więcej i o aktorstwie, i o życiu niż wiedział wtedy ten amerykański aktor.

Przedstawienie skrzy się błyskotliwymi pomysłami. Kapitalnym rozwiązaniem jest udział w spektaklu orkiestry i śpiewaków operowych. Tym bardziej, że są to młodzi muzycy. Dyryguje Jacek Laszczkowski, dobrze znany w środowisku operowym tenor i sopranista. Swego czasu robił furorę śpiewając w duecie z samym sobą przesławne Libiamo (duet tenora i sopranu z Traviaty). Dał się też zapamiętać jako aktor z Opowieści weekendowych Krzysztofa Zanussiego (zagrał w odcinku Dusza śpiewa). Do dyrygowania podchodzi serio. Od dwóch lat studiuje dyrygenturę symfoniczną u Mirosława Jacka Błaszczyka. W Amadeuszu w Dramatycznym rozbrzmiewają pod jego batutą, w całości i we fragmentach, głównie dzieła Mozarta, ale również i Salieriego. W sumie 32 kompozycje. Gdyby te same utwory rozlegały się z nagrania, nawet w mistrzowskich interpretacjach, nie byłoby tak dobrego efektu, jaki daje żywe wykonanie.
Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, reż. Anna Wieczur. Premiera 8 lipca 2022. Fot. Krzysztof Bieliński

Utworzona i prowadzona przez Jacka Laszkowskiego orkiestra stanęła na wysokości zadania, a wśród śpiewaków nie brakowało ładnych głosów. Fot. Krzysztof Bieliński

Wspaniale też „zagrały” kostium i peruka Laszczkowskiego – identyczne z tymi, które nosi Hycnar. Jacek Laszczkowski jest w tym przedstawieniu dyrygującym Mozartem.
Muzycy są w głębi sceny. Kiedy nie grają, znikają z oczu widzów – świetne: reżyseria świateł i projekcje.

Amadeusz w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Łukasz Lewandowski, Adam Ferency, Sławomir Grzymkowski. Fot. Krzysztof Bieliński

Od lewej: Łukasz Lewandowski, Adam Ferency, Sławomir Grzymkowski. Fot. Krzysztof Bieliński

Ciekawie zostały potraktowane postacie grane przez Łukasza LewandowskiegoSławomira Grzymkowskiego. Są jakby w pół realne, w pół wyimaginowane. Mnie skojarzyły się one z wyrzutami sumienia Salieriego.
Żonę Mozarta gra Barbara Garstka, cesarza Józefa II (tego, który swój zarzut do nowo usłyszanej opery Mozarta wyraził słowami „za dużo nut”) – Modest Ruciński. W pozostałych rolach występują: Karol Wróblewski, Maciej Wyczański, Henryk Niebudek, Agata Różycka, Marta Huptas/Justyna Bujak, Kamil Szklany, Konrad Szymański.
Stylowe kostiumy zaprojektowała Martyna Kander, a klasyczną scenografię stworzył Maks Mac.
To wybitne przedstawienie!

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl