Akademia Operowa zaprasza – relacja z koncertu, który odbył się 17 czerwca 2023 r. w Salach Redutowych Teatru Wielkiego – Opery Narodowej
Zanim przejdę do omówienia koncertu – dla przypomnienia garść informacji o Akademii.
Akademia Operowa Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie, pełna nazwa; Program Kształcenia Młodych Talentów – Akademia Operowa, istnieje od 2011 r. Od początku dołączyła do sieci studiów operowych (ENOA) działających przy kilkunastu teatrach operowych w Europie. Oznacza to, że uczestnicy programu w Warszawie mają szansę na turnusy w innych europejskich studiach operowych w ramach wymiany.
Dzięki temu, że Beata Klatka, szefowa Akademii Operowej – jej mózg i serce – jest dyrektorem Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki, pianiści z Akademii akompaniują konkursowiczom, co jest już znaczącym krokiem w profesjonalizm.
Lista gościnnych pedagogów warszawskiej Akademii Operowej zapiera dech. Byli nimi dotychczas m.in.: Ewa Podleś, Jerzy Marchwiński, Dale Fundling (wieloletni nauczyciel, można nawet powiedzieć osobisty doradca Piotra Beczały), Andrzej Dobber, Tomasz Konieczny, Mariusz Kwiecień, Helmuth Deutsch (austriacki pianista specjalizujący się w repertuarze pieśniarskim, towarzyszący wybitnym śpiewakom z całego świata), Neil Shicoff (amerykański śpiewak operowy i kantor), nieodżałowana, nieżyjąca już łotewska śpiewaczka i cudowna nauczycielka śpiewu Anita Garanča (matka Eliny Garančy).
Nic dziwnego, że instytucje muzyczne przed młodymi artystami, którzy mają w biogramie zdanie „Był uczestnikiem/Była uczestniczką Program Kształcenia Młodych Talentów – Akademia Operowa”, szerzej otwierają drzwi.
Do pedagogów prowadzących warsztaty pianistyczne dołączył ostatnio Michał Biel, który też był adeptem Akademii i akompaniował uczestnikom konkursu moniuszkowskiego, m.in. Jakubowi Józefowi Orlińskiemu. Jeszcze przed tym konkursem obaj byli już studentami nowojorskiej Julliard School. Biel doskonalił w szkole Julliarda umiejętności pianisty korepetytora, a potem dostał szansę ich wykorzystania w The Song Continues w Carnegie Hall i w Internationale Meistersinger Akademie w Neumarkt. I do dziś występują razem.
Orliński także był słuchaczem warszawskiej Akademii Operowej i pośrednio właśnie dzięki niej nastąpiła jego światowa kariera. Słuchaczem Akademii był również Andrzej Filończyk występujący dziś w najbardziej liczących się teatrach operowych na świecie, z Met i Covent Garden włącznie.
Dobre wiadomości dochodzą o zagranicznych występach innych «akademików»: Krzysztofa Bączyka, Szymona Mechlińskiego, Huberta Zapióra, Łukasza Załęskiego, Pawła Trojaka, Jasina Rammala-Rykały. Pisząc teraz te słowa, zorientowałam się, że nie ma w tym gronie kobiety, o której byłoby równie głośno, ale może, po prostu, informacje o sukcesach pań do mnie nie dotarły.
W koncercie wystąpiło jedenaścioro śpiewaków i ośmioro pianistów. Pianiści nie tylko akompaniowali śpiewakom – utworzyli cztery duety i grali na cztery ręce. Wszyscy zaprezentowali się bardzo dobrze, również wizualnie. Mam na myśli to, jak się ubrali. Elegancko, jak na ten występ przystało, i odpowiednio do swojej urody. To też się liczy na estradzie.
Ze śpiewaków najbardziej podobali mi się Paweł Horodyski – bas, Jakub Foltak – kontratenor i Jan Kubas – bas-baryton.
Pawła Horodyskiego już znałam. Słyszałam go w pięknym koncercie pieśni niemieckich zatytułowanym Król Olch (przygotowanym w 2020 r. dla Festiwalu Ogrody Muzyczne przez Matthiasa Rexrotha – jednego ze stałych pedagogów Akademii), a także w przedstawieniu własnym Akademii Sekretne życie obrazów i dokładnie w przeddzień omawianego koncertu, w Requiem Mozarta w ramach 32. Festiwalu Mozartowskiego w Warszawie. Za każdym razem słuchanie go było przyjemnością. Teraz interpretacjami arii Demonia z opery La conversione e morte di San Gugliemo G.B. Pergolesiego oraz kawatyną kardynała z opery Żydówka J. Halevy’ego też zrobił na mnie jak najlepsze wrażenie, przede wszystkim ładną barwą swego głosu, ale też sympatycznym usposobieniem.
Jakuba Foltaka miałam okazję oglądać już w teatrze. W Polskiej Opery Królewskiej gościnnie wystąpił w Koronacji Poppei C. Monteverdiego, w przedstawieniu Sì dolce è’l tormento ułożonym z madrygałów Monteverdiego i w Dokręcaniu śruby B. Brittena. W Królewskiej zauważyłam, że ma on coś bardzo cennego dla występujących na scenie, zwłaszcza teatralnej – naturalną zdolność do skupiania na sobie uwagi. W koncercie Akademii zaśpiewał arię Cherubina (Voi che sapete) z Wesela Figara Mozarta i arię Rinalda (Cara spoza) z opery Rinaldo G.F. Händla. Na estradzie z kolei ujmuje subtelnością.
Natomiast Jana Kubasa dotąd nie znałam. Dzięki temu koncertowi Akademii stał się moim odkryciem i olśnieniem. Od pierwszego taktu zachwycił mnie doskonałym aktorstwem. Recytatyw i aria Figara (Non più andrai) z Wesela Figara i pieśń Nieboszczyk Jim z muzyką Henryka Czyża i słowami Leona Janowicza w jego wykonaniu – to były perełki aktorskie. Wokal Jana nie ustępuje jego zdolnościom aktorskim. Od razu zaczęłam szukać informacji o tym młodym śpiewaku, jak się okazuje, jeszcze studencie wrocławskiej Akademii Muzycznej i to, co znalazłam, potwierdza moje wrażenie.
Czekam z ciekawością na ich kolejne występy w ramach Akademii Operowej i poza nią.
Wykonawcy koncertu Akademia Operowa zaprasza 17 czerwca 2023 (w kolejności alfabetycznej)
Śpiewacy: Jakub Foltak – kontratenor, Paweł Horodyski – bas, Adrian Janus – baryton, Aleksander Kaczuk-Jagielnik – baryton, Justyna Khil – sopran, Jan Kubas – bas-baryton, Krzysztof Lachman – tenor, Nazar Mykulyak – baryton, Zuzanna Nalewajek – mezzosopran, Solomiia Pavlenko – sopran, Mariana Poltorak – sopran.
Pianiści: Tetiana Boilo, Klara Janus, Rozalia Kierc, Weronika Mackiewicz, Natalia Pawlaszek, Michał Skowronek, Paulina Storka, Matteo Zoli.
Poprzednie spektakle Akademii Operowej: